piątek, 4 listopada 2011

Other World 2 część

- Zawsze tak mówisz. Chodź ! Idziemy poznać nowych ludzi ! - Emma nie była do końca przekonana propozycją Alice . Była nieśmiała i nie chciała nikogo poznawać. Poza tym, poczuła dziwne ukłucie w sercu i odebrała to jako ostrzeżenie.
-Nie , Al ! Nie... - Wrzasnęła Em.
- Emuś, idziemy. Zrozumiano?
- Tak... - Poddała się Emma. Poszły zwiedzić szkołę. Alice biegła rozpromieniona przez korytarze szkolne, a "Emuś" szła smutna i przerażona Zobaczyły chłopca - blondyna rozmawiającego z jakąś czarnowłosą dziewczyną.
- Cześć wam! Jesteśmy nowe ! Ja to Alice, Ali, Al, Alunia. To jest moja najlepsza przyjaciółka Emma ! - Zaświergotała Ali .
- Hej...       - Emma przywitała się bardzo cicho i nieśmiało. Nie wzruszyło to jednak tej dziwnej parki. Dziewczyna powiedziała mroźnie :
- Witajcie w naszej szkole. Miło nam przyjąć nowych.
- Racja. Monique, może chodźmy do biblioteki . Zastanowimy się co... no wiesz . - Wtrącił chłopak . Dziwna para odeszła. Emmę trochę to zaniepokoiło.
- Monique? Chyba gdzieś słyszałam to imię. Ale znam tylko ludzi z mojej starej klasy... - Powiedziała cicho Em. Ale nie dość cicho, by Alice tego nie dosłyszała.
- ... A w naszej byłej klasie nie ma Monique .  - Dokończyła Ali. - Też mi się wydaje, że skądś znam to imię. Ale ja znam bilion osób ! Na pewno opowiadałam ci kiedyś o mojej koleżance.
* Drrrr ! *
- Co to ?! - przestraszyła się Emma.
- To tylko dzwonek na przerwę obiadową, głuptasie ! Idziemy ! - Zaśmiała się Ali . Podczas przerwy, Em nie chciała iść na obiad. Jeszcze raz rozejrzała się po szkole. Nagle za drzwiami biblioteki usłyszała głosy . Zdawało jej się jakby były to głosy dziwnej parki
- Heh. Monique, co myślisz o tym ? - To był ewidentnie głos chłopaka .
- Świetnie ! Idealnie ! Jack, kto następny ? - A to był głos Monique. Em wiedziała chociaż jak nazywa się ta parka.
-Monique i Jack. Hmm.. - Wyszeptała do siebie Emma .
- Myślę, że idealne będą te nowe. - Głos Jack'a znowu się odezwał.
- Chociaż ta jedna, jak jej tam? Ah, tak. Emma. Więc Emma wydaje mi się  znajoma. - Monique powiedziała  Jack'owi silne argumenty. - Więc najpierw muszę się jej dokładnie przyjrzeć...
- Emma ! - Wrzask Alice był nie do opisania. Em uciekła, aby Monique i Jack nie zauważyli jej. Uciekła do dziwnego pomieszczenia z wajchą. Popchnęła ją . Alice w tym czasie szukała przyjaciółki. Od czasu do czasu pokrzykiwała " Emma ! Em! Emuś!!!"  . Emma znalazła się w jakimś dziwnym, starym pomieszczeniu. Przeszła kilka kroków i tam zobaczyła śliczną fontannę.
***
I czoo? Fajne ? Made by - Zemiśka ! Obarczone prawami autorskimi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz