wtorek, 1 listopada 2011

Kotołak - 1 część :)

Na wakacje na kolonie wyjechały dwie przyjaciółki - Riki i Lolka. Miały po 12 lat, a rodzice ufali sobie nawzajem. Na początku było różowo... Lecz...Pewnego ranka drużynowa Marigold szukała Loli. Nie było dziewczynki, więc wpisała jej nieobecność. A cóż się stało z Lolką? Dziewczę rano usłyszało dźwięk poruszanych gałęzi i słodki głos "Chodź, chodź, Lolu". No i, oczywiście, poszła. Wieczorem wróciła. Oczy miała dziwnie wielkie i zielone, z oczami kota. Włosy z rudego zmieniły barwę na czarny, a paznokcie się wydłużyły.
 -Co się stało, Loll? - Spytała zdumiona Riki. Lolka zapewniła, że czuje się świetnie, tylko jest zmęczona i zrobiła dziwną rzecz - Zamiast na łóżku ułożyła się na dywaniku przed kominkiem schroniska, przeciągnęła, wbijając paznokcie w panele i ułożyła w kłębek. Riki otworzyła zdumiona usta, ale zaraz zmusiła je do zamknięcia się. Lolka udawała kota!
Ciąg dalszy nastąpi :)
***
Akiśś. To moja historia, nie udawać, żem skopiowała. Sorry Zemiśkę za odgapienie się imionkiem Riki, ale ubóstwiam to imię, jak i Lolę :) CDN :P

1 komentarz:

  1. Nic się nie stało :D . Ja nie mam weny, dlatego 2 część tak źle wypadła ;// . Teraz przybyło rozumku, może coś wymyślę... najlepiej do muzyki " Moving Mountains " z Two steps from Hell .

    OdpowiedzUsuń